Od Azami C.D Aleksander, Syriusz

Jeden poszedł, choć wiedziałam, iż za wiele informacji im podałam to, wciąż chciałam coś dodać. Jednakże zatrzymam to dla siebie.
- Siostra. - powiedział. Spojrzałam na niego, zaciekawiona co powie więcej, jednak on tylko wstał i odszedł, nic nie mówiąc. Nie spodziewałam się wiele, przecież i tak przez większość życia, żyłam odizolowana, nawet teraz jak jestem widoczna dla tych istot, to aż dziwne. Zostałam w tamtym miejscu jeszcze przez trochę, nie miałam zbytnio gdzie się wybrać. Chociaż mogłam się wybrać na ziemię i poszukać jakiś poszlak, choć prywatny detektyw pracuje nad tym. Gdy będzie widzieć coś, wie, gdzie ma zostawić. Wszystko jest ważne, muszę odnaleźć siostrę i brata, może wtedy on uwierzy. Nie musiałam wstawać, zmieniłam swoją formę w węża.

Dzięki mojej mocy, która przydaje się zawsze. Cały czas jest używana to nawet niekiedy, aż czasem czuje, iż powoli zanikam. Niezbyt to mnie zniechęca, choć jak zniknę to może wtedy odnajdę zagubione bratnie duszę. Tak, tak wiem sporo, ględzę o jednym i tym samym, ale poradzić. Zatrzymałam się i czekałam, aż ofiara do mnie podrepcze. Głód się odzywał, czekałam, byłam blisko i delikatnie tknęłam kłami ofiarę. Została natychmiastowo sparaliżowana, dzięki temu mogłam skonsumować posiłek. Jakże pyszny i nawet się napełniłam. To niebywale ile można zdziałać, będąc pełnym.
***
Udałam się na ziemię. Musiałam sprawdzić mieszkanie oraz tropy detektywa, jak i swoje. Udałam się do swojego mieszkania, aby sprawdzić pocztę. Było jej sporo, a nawet i więcej. Wzięłam wszystko i poszłam usiąść przy stole. Otworzyłam laptopa, włączyłam go i poszłam po coś na ząb do kuchni. Wyjęłam ciasteczka oraz mleko, ruszyłam do lodówki po ciasto. Wszystko wzięłam i ruszyłam do stołu. Zanim jednak usiadłam, musiałam iść do drzwi. Spojrzałam przez sowie oko, stal tam Aleks. Nieco mnie to zdziwiło, jednak otworzyłam drzwi.
- O co chodzi? - spytałam.
- Wpuścisz mnie, czy będziemy tak stać w przejściu. - powiedział. Wypuściłam go do domu i zamknęłam za nim. Ruszyłam do stołu i czekałam, aż powie co, chce.
- Co chcesz Aleks, po co przyszedłeś. Skąd wiesz, gdzie mieszkam? - spytałam, patrząc na niego.
- Łatwo cię znaleźć. Twój detektyw nie należy tylko do ciebie. - powiedział.
Usiadłam i zaczęłam, sprawdzam pocztę, to meile. Kątem oka obserwowałam chłopaka, co robi. Spacerował po salonie, aż w końcu przyszedł i usiadł obok mnie. Niszczyłam to, co sprawdzałam i patrzyłam na coś nowego.
- Znowu ich dorwali, wywieźli, ale choć są bezpieczni. Może tym razem ich odnajdę. Rany no. - mamrotałam pod nosem. Spojrzałam na chłopaka. Poczułam, jakąś więź z bratem, jednak niedługo trzeba tam wrócić.

 
Aleksander? Syriusz?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!