Co to kurna miało być?! - wykrzyczała w myślach po tym jak została wywalona z czaskiem drzwi za gabinetu jednego z dwóch następców.
- Co jest z tym kwiatkiem? - mrukneła kierując się w stronę szklarni po swoje rzeczy. Weszła do szklarni i skierowała się do domu. Wilczyca dosyć szybko dotarła do domu.
- Wybaczcie, ale mam lekturę do ogarnięcia. -powiedziała kierując swoje kroki do pokoju. Po wejściu do środka, rzuciła księga na miejsce do czytania i zaczęła czytać zawarte w niej informacje. Z litery na literę, z zdania na zdanie wilczyce zadziwiała niezwykłość owej rośliny.
- Zmutowana. - wymruczała pod nosem opierając łeb o specjalną półkę, znajdującą się przed ogromną księgą oprawioną w skórę. Notatki w niektórych miejscach, były cięższe do roszyfrowania co wymagało dodatkowego wysiłku umysłowego by je rozczytać. Sama dziewczyna nie spodziewała się tego, że głównym czynnikiem rozwoju owej rośliny jest pochłanianych żywotność odpowiednich roślin w swoim otoczeniu, na dodatek skubana posiadała coś w rodzaju świadomości wiec jak jej się jej coś nie spodobało potrafiła gryźć lub dziobać. Na dodatek podczas zadowolenia wydawała dźwięki, które można było zaliczyć do mruczenia.
- Niesamowite, jedna roślina, a taka różnorodność. - mówiła do siebie w pewnej zadumie nad zdobytymi faktami. Czytała tak aż nastała godzina wyjscia do zamku.
21 września 2021
Od Akiro C.D Możan
12 maja 2021
Od Akiro C.D Możana
Gdy usłyszałam, że mam zajmować się tylko tą dwu kolorową różą, ponieważ Możan niemiał nic innego fo zaoferowania jak on sam tak stwierdził. Wzięłam niewielką zieloną konewkę z wodą, która znajdowała się przy roślinie, w zęby ponieważ jej ziemia, była sucha jak wiór. Powoli ją podlewałam, od dołu do góry starając się unikać młodych pąków, by ich nie uszkodzić. Gdy ziemia odpowiednio nasiąkła, odstawiłam konewkę na jej miejsce. Wszyscy wiedzą, że Führera nie przepada jak nie znosi roślin, więc lekko byłam zaskoczona faktem, że miał roślinę. Słuchałam uważnie jego słów, ponieważ zawierały informację, których będę musiała się trzymać, żeby nie skazać się na jego gniew. Gdy wielki basior mówił co mam odpowiadać ciekawskim, którzy chcą poznać wszystkie sekrety. Czułam chłód i dominację z jego strony, która informowała, że nie znosi żadnych odchyleń od jego rozkazu.
– Rozumiem Führero.
Powiedziałam uchylając głowę i kładąc lekko uszy do tyłu. W sumie trzydzieści minut pracy to taki czas w sam raz, ale na myszkowanie na razie nie zabardzo, pozatym on nie jest naiwny tak jak jego brat, co mi się podobało. Spojrzałam na uschnięte rośliny.
– Nie będzie to problem jeśli wyniosę te suche rośliny?
Zapytałam spokojnie widząc, że z nich już nie będzie, są to suche badyle, w suchej ziemi. Nagle usłyszałam na zdrowie od strony kwiatka? Nie na pewno się przesłyszałam. Na zdrowie, pomyślałam i przypomniałam sobie słowa pana.
– Mogę więc prosić opis tej róży, nie chciałabym jej zaszkodzi nieświadomie.
Mówiłam spokojnie lecz dało się wyczuć w moim gonie fascynację nową nieznaną rośliną.
Możan?
05 maja 2021
Od Akiro C.D Możan
Wedle słów drugiego syna alfy zajęłam się ziołami, którymi zajmowałam się przed przybyciem jego osoby do szklarni zwanej "Ogrodem". W pewnym momencie poczułam, że basior jest o krok ode mnie i sprawdza kim jestem. Odpowiedziałam cicho na jego pytanie. Moje uszy były położone lekko po głowie, jednak lekko się uniosły gdy usłyszałam o jakiś różach. Wiec che bym się nimi zajęła bo niema ręki. Poczułam jak jego ogon obtacza się w koło mojego ciała, niewiedząc co powiedzieć skinęłam głową i ruszyłam za nim. Basior zapewniał mnie, że nie będę mieć problemów z powodu zostawienia szklarni, chodź w sumie i tak już naprawiłam to co ktoś sknocił. Powoli szłam przy boku muskulatornego Führera. Weszliśmy do zamku, a mój wzrok zwiedził główny korytarz. Szłam krok w krok przy basiorz, zastanawiałam się czy kazał mi ze sobą iść tylko dla kwiatów, czy to może ciekawość przez mój niestandardowy wygląd. W końcu nie codziennie widzi się wilka z porożem, podniosłam wzrok do góry, tym bardziej u samicy. Po chwili weszliśmy do jego gabinetu, był dosyć spory, pełno półek. Sprawnym okiem namierzyłam róże, o którą chodziło Możanowi. Zdałam sobie sprawę, że zostawiłam torbę w Ogrodzie. Drzwi się za nami zamknęły, a ja spojrzałam na basiora, który był w wilczej formie.
-Więc mam zająć się tą piękną różą?
Zapytałam spokojnie, wilka który przemienił się w człowieka i usiadł na krześle za biurkiem.
(Możan, czy chodzi ci tylko o róże?)
23 kwietnia 2021
Od Akiro C.D Możan
Skończyłam przesadzac jeden długi rząd roślin, więc usiadłam patrząc na swoje dzieło. Siedziałam, a mój ogon z zadowoleniem lekko podrygiwał, w rytm oddechu. Do moich uszu dotarł dźwięk otwieranych drzwi do szklarni, miałam już zamiar ochrzanić zielarza za jego niedouczenie i prawie zniszczenie roślin. Jednak gdy tam spojrzałam to zobaczyłam istotę chodzącą na dwóch nogach, wiec podniosłam nieco wzrok i ujrzałam zniszczoną cześć twarzy. Słyszałam, że jeden z dziedziców został oszpecony w pewnym incydencie, ale nie sadziłam, że aż tak. Podniosłam się chcąc się przywitać zanim to uczyniłam po szklarni przeszedł jego głos niosący słowa "NIE GAP SIĘ" spuściłam głowę kładąc po sobie uszy, w tym momencie przypomniałam sobie, że nie lubi jak się na niego patrzy.
-Proszę o wybaczenie.
Powiedziałam uginając przed nim kark. Widziałam, że miał źle opatrzone świerze rany, ale wolałam się nie wychylać. Słyszałam, że Możan nie umie panować nad swoimi nerwami. Widząc, że przestał specjalnie zwracać uwagę, wzięłam worek i ruszyłam na górę. Zaczęłam wykopywać rośliny i chować je do worka, a gdy to zrobiłam wyciągałam cała ziemię i upychałam ją w worek, następnie wsypywałam nową w pewnym momencie wyczułam, że stoi za mną i mi się przygląda co potwierdziłam zerkając za ucho. Odwróciłam się w jego stronę z spuszczoną głową, rogi były jeszcze małe wiec o nic nie zachaczały.
-Czy mogę w czymś pomóc panie?
Zapytałam niepewnie nie wiedząc, czy czasem zaraz w głowę czymś nie dostanę.
Możan, spróbuje
18 kwietnia 2021
Od Akiro do Możana
- Niro, Niro! Kurwa wstawaj!
dało się słyszeć po całym domostwie. Spod ciepłej pierzyny na drewnianą podłogę suneła się wilczyca o rudo czarnym kolorze siersci z parą małych pojedynczych rogów.
- Już! Już...
mrukła podnosząc się z podłorzą, otrzepała się powdoujac tym samym lekkiei ochłodzenie ciała. Wilczyca siekrowała sie do drzwi a następnie zeszła na dół.
-No wreszcie wstałaś.
powiedziała kobie kłada przed nia talerz z ryżem i miesem.
-Przepraszam, byłam wykonczona.
powiedział i zaczęła zajadać się przygotowanym jedzeniem przez panią domu.
-Dzisiaj idziesz do ogrodu w pałacu?
-Tak.
odparła oblizując pysk z smakiem i podała jej pusty tależ. Po czym skierowała się do wyjścia z domu, narzuciła torbę z narzedziami na grzbiet i otworzyła drzei.
-Pa.
powiedziałai biegiem skierowała się do zamku, pokazała straży przepustke i przeszła przez bramę kierując się do ogrodu. Zatrzymałam się przy jednym z krzaków białej róży, sciagnełam torbe z grzbietu i wyjełam z niej mapę ogrodu.
-Czyli dzis wieczorem wytarczy podlać cała tą częśći, a dziś głownie została szklarnia.
wilczyca złapała torbę w zęby i przeszła do szklarni i zajełam się roślinami.
-Znowu jakis debil puścił słona wode, do tych leczniczych ziół. -westcheła i poblokowała wpływy i pusciła słodką wodę, po czym zabrał się przesadzanie roślin.
28 lutego 2021
[KP] Akiro Niro Yrardar


Akiro Niro Yrardar
PŁEĆ: Wadera
WIEK: 5 [wilczych] lat
STANOWISKO: Szpieg, posłaniec terenowy
- Ojciec: Seth Noristh Dańczynscy
- Matka: Nara Sansun
- Rodzeństwo: Nora, Seri i Mine
APARYCJA: Akiro jest dobrze zbudowanym wilkiem mimo, że przez futro wyglada mizernie. Może i nie jest najsilniejszą z rodu, ale za to wlicza się do jednego z szybszych jego członków. Zawdzięcza swoim mocnym i giętkim łapą. Jej sierść podzielona jest na dwa głowne kolory czarny i rudawo-brązowe. Mimo, że jest willkiem bardzie przypomina lisa, podobno jej matką, była wilczyca z rodu Sansun
Ostatnio zainteresowała go chodowla drzwek owocowych i innych roślin.
• Kalejdoskop - Oszukanie zmysłów przeciwników
• Śnierznaśmierc - Polega na stworzeniu płatków śniegu z cząsteczek, lub mrozi wodę.
• Nie wie, że jest spokrewniona z Sansun
- 200 trefli
- Złote ostrze
TECHNIKA: 300 RÓWNOWAGA: 421 ZRĘCZNOŚĆ: 475 UKRYCIE: 329
KONTAKT: Discord: Akiro#5743
KREDYTY: Fragonia