Od Nyxs do Amandy

Dziś w nocy spotkałam się z Galaxi smoczyca już od dawna chciała ze mną spędzać czas. Po długiej nocy nastał ranek, pożegnała się ze smoczycą. Dzień był spokojny, nic się specjalnego się nie działo. Szłam po podszycie lasu, gdy nagle coś na mnie spadła.
- Co jest?
Warknęłam i spojrzałam na to, co mnie przygniotło. Była to wadera o czerwonym futrze.
- Przepraszam cię, ale czy mogłabyś, zemnie zejść.
Wilk zeszedł ze mnie.
- Patrzyłabyś, gdzie chodzisz.
- Ja mam patrzeć? Sama patrz, gdzie się teleportujesz. Co za debil teleportuje się pięć metrów nad ziemią.
Dziewczyna patrzyła tak, na mnie, jakby chciała mnie zaraz zjeść.
 
AMANDA?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!