Od Anubisa C.D Moon

  Chłopak powolutku otworzył swoje oczy i rozejrzał się. Nie, to z pewnością nie był jego dom. Znajdował się w.. lochach? Na to wyglądało. Spróbował się ruszyć, jednak zalała go ogromna fala bólu i pozostał w tej samej pozycji. W głowie zaczęło mu się kręcić, a przed oczami przemknęło całe życie chłopaka. Zdał sobie jednak sprawę, że to jedynie wymysł jego umysłu i tak naprawdę wcale nie umierał. 
   Musiał się stąd wydostać. Znowu się ruszył i znowu sparaliżował go ból. Wściekł się. Przypomniał sobie, co tak dokładnie stało się owego dnia. Moon. Zacisnął zęby i pięści. Był na nią po prostu wściekły. Rozumiał, że mogła się na niego zdenerwować, kiedy tylko wszedł do jej pokoju bez pukania, kiedy była prawie naga. Ale mogła mu co najwyżej przywalić z liścia, a nie atakować i zakuwać w ciemnym pomieszczeniu. 
   Chłopak jednak był na tyle sprytny, że dał radę szybko się uwolnić. Spojrzał na pobliski kijek i delikatnie stopą przyciągnął go do siebie. Złapał go w zęby i kijkiem trącił metalowy, niewielki nożyk leżący na stole. Kiedy go strącił, kijkiem przysunął do siebie i złapał w zęby. Do rąk jednak było za daleko, a przecież nie był na tyle wysportowany, żeby.. 
   Ogon! No jasne. 
    Chłopak dokonał przemiany w swoją znienawidzoną, furry formę. Korzystając z ogona, wziął metalowy przedmiot i zaczął nim grzebać przy pierwszej kajdance. Po wielu nieudanych próbach, w końcu uwolnił pierwszą rękę, a z drugą problemu już nie było. Uwolnił się i wszedł a górę. Moon siedziała przed drzwiami, jakby spodziewała się, że Anubis prędzej czy później wydostanie się z lochów i zacznie robić jej awanturę. 

<Moon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!