Od Zdrajcy cd. Evangeline

- Tu była kolejna dźwignia. - Zdrajca wskazał na niewielkie zagłębienie w ścianie korytarza. Z góry rozległ się odgłos przesuwającego się mebla i hurgot przemieszczającego się kamienia. - Całkiem sprytnie pomyślane. System, potrzebny do takiej konstrukcji musi być całkiem skomplikowany. Z jednej strony, żeby dostać się od góry wystarczy poruszyć jedną dźwignię, a będąc już na dole można poruszyć kolejną, by ułatwić wejście lub wyjście. Jednocześnie wszystkie zmiany znikają w kilka mi...
- Potem porozmawiamy o tym, jak dobrze to jest pomyślane - ucięła Evangeline. - W ogóle to od kiedy jesteś fanem mechanizmów? 
- Zdaje się, że od około trzech dni. - Zdrajca wyszczerzył się szeroko i dopiero pchnięty lekko przez towarzyszkę ruszył w drogę przez tunel.
  Przejście stopniowo robiło się coraz szersze, a na jego ścianach pojawiły się niewielkie kryształy, świecące delikatnym i pulsującym miarowo, błękitnym światłem.
- Świecący kamień? - zainteresował się Zdrajca, a w jego sercu narastała ciekawość i podniecenie.
- Geologią też się zainteresowałeś trzy dni temu?
- Nie... pomyślałam tylko, że wyglądają na prawdę pięknie. - Zdrajca zatrzymał się przy jednym krysztale na chwilę. Wyciągnął dłoń, by pogładzić twardy materiał, gdy tamten zgasł. - Hmmm?
- Brawo, zepsułeś tysiącletni kryształ, choć zanim doszczętnie zniszczysz tunel.
  Białowłosa pociągnęła towarzysza w dalszą drogę.
- Sądzę, że nic nie zrobiłem - zaczął tłumaczyć się człowiek. - Myślę, że są już tak stare, że cała magiczna moc z nich wyparowała. Zatem... co zrobisz, jeśli z twojego magicznego artefaktu również wyparowała cała moc? Będziesz go ładować? Czym?
- Wątpię. - Evangeline dalej ciągnęła towarzysza przez ciemny tunel. - Od poprzednich właścicieli domu słyszałam, że zdażało im się słyszeć głosy lub widzieć rzeczy, których nie ma. Sądzę, że artefakt mógł na nich działać nawet przez warstwy skalne i zabezpieczenia, dzielące ich od niego.
- Co dokładnie robi ten artefakt? - zapytał Zdrajca, zaskoczony, że dopiero teraz o tym pomyślał. Przecież... wpływać na umysł można na różne sposoby.
(Evangeline?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!