Apollo, Artemida do Zdrajcy

Kamień z serca spadł Reny. Była szczęśliwa, że jej synowi nic się nie stało. Dokładnie oglądała ciałko wilczka w poszukiwaniu jakiś ran. W całym tym zamieszaniu zapomniała skarcić niesforne szczenię za swe nierozważne zachowanie.
- Mamoooo! Zawstydzasz mnie!- dąsał się Apollo. Tymczasem Tytania i Zdrajca omawiali szczegóły ich nowego sojuszu. Skończywszy rozmowę alpha rozkazała odprowadzić gościa. Kotka jak rażona oderwała się od syna i zbliżyła się do przybysza zachowując jednocześnie bezpieczną odległość.
- Chodź! - warknęła ruszając do przed siebie. Czarnowłosy podążył za nią. Gdy odeszli dostatecznie daleko, alpha postanowiła rozmówić się z Apollem odnośnie jego występku jednak chłopca już nie było.
- Same problemy z tym maluchem. - westchnęła ciężko Tytania i spojrzała w ciemniejące niebo. Zbierało się na deszcz...
* * *
Chłopiec niósł swoją młodszą siostrę na rękach. Za wszelką cenę chciał pokazać Artemidzie tego dziwnego przybysza. Koteczce średnio podobał się pomysł jej brata, jednak raz napalonego Apollo trudno było przekonać do zmiany decyzji. Kiedy dogonili ich, Zdrajca właśnie opuszczał ich teren. Rena przez chwilę śledziła go wzrokiem po czym odwróciła się i zaczęła wracać. Dzieci zaczekały aż ich mama je minie po czym ruszyły w stronę w którą udał się wilk starając się pozostać niezauważonymi. Artemidzie było strasznie zimno. Chciała jak najszybciej wrócić do ciepłego legowiska z drugiej strony taka okazja mogła się nie prędko powtórzyć wobec tego nic nie mówiła bratu. Nagle Zdrajca stanął jak wryty i zaczął się rozglądać. Spłoszony Apollo szybko ukrył się za pobliskim drzewem mając nadzieję, że obcy ich nie dostrzeże. Chłopiec zasłonił pyszczek tygrysicy aby ta się nie odzywała. Niestety materiał z którego wykonane były rękawiczki chłopca podrażniły delikatny nos siostry przez co ta kichnęła. Teraz było już pewne, że Zdrajca wiedział o ich obecności.  Potwierdziło się to zwłaszcza, gdy z pyska śledzonego padł rozkaz wyjścia z ukrycia. Apollo wykonał posłusznie polecenie jednocześnie przybierając pełną dumy postawę.
<Zdrajca? Nyeh.>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!