Tytania przebiła Lukasa do ściany, a w tym samym momencie jego towarzysze mnie otoczyli. Tytania spojrzała na mnie.
-,,Spokojnie rób swoje."
Przekazałam dziewczynie w myślach. Alfa od razu zareagowała i
przygniotła go do ściany. Krukony rzuciły się na mnie, ale zanim się
obejrzały leżały na ziemi, a ja stałam za plecami Tytani. Stworzyłam
broń by się obronić no i oczywiście Alfe.
Po dłuższym czasie Lucas się zgodził.
******
,,Wylądowaliśmy" w średnim wielkości miasteczku, weszliśmy do jakiegoś
budynku. Schodami weszliśmy na trzecie piętro, a następnie weszliśmy do
mieszkania, domu jak kto tam zwał o numerze 116. Pierwsze weszedł Lucas,
a tuż za nim Tytania i ja. Zatrzymaliśmy się, cisza była niezwykle
denerwująca, po chwili zauważyłam ostrza lecące z góry na Alfe. Szybko odepchnęłam ja kawałek dalej. Alfa odwróciła się i zobaczyła mnie
przygwożdżoną do ziemi. W tym momencie pokazał się ktoś w cieniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!