Od Kasai #8 "Real WKJN"

#8 Opowiadanie "Real WKJN": "Wyobraź sobie, że WKJN istnieje..naprawdę! I tylko TY, oraz inni członkowie bloga wiedzą o tej tajnej organizacji. Co więcej - twoja własna, stworzona przez ciebie postać chodzi za tobą, niczym anioł stróż. Pewnego razu dostajesz od Tyks (administratorki watahy) i Darknessa zadanie specjalne. Otóż w twojej szkole znaleziono ponoć magiczny artefakty i ty musisz go zwędzić, po czym zanieść na Deltę. Pamiętaj jednak, że twoja postać chodzi za tobą krok w krok i jest widoczna dla innych uczniów twojej szkoły! Czy twój towarzysz będzie ci przeszkadzał, czy wręcz przeciwnie? Czym okaże się artefakt?" [prosiłabym jednak zmyślić twoją placówkę edukacyjną, lub jedynie opierać się na twojej zwykłej szkole i nie podawaj nazwisk!] 

Siedziałam przy biurko i kułak głupia łacinę do szkoły. Mieszkałam w internacie mój pokój skandal się z czterech dziewczyn ze mnie, metalowca, typowej blondyn i dziewczyny która mówi ,,Halo". To jej halo jest odlotowe zawsze rozmiesza tym słowem cały pokój. Postanowiłam sprawdzić co słychać w wielkim świecie, przeglądałam blogi na których nic nowego nie było. Odpaliłam Howrse i ujrzałam świadomość od Alfy, kliknęłam i przeczytałam.
-,,Hej Kasi dowiedziałam się że gdzieś w szkole jest ukryty przedmiot magiczny, ale nie wiemy gdzie dokładnie. Musisz go zwinąć zanim go ktoś znajdzie."
Po przeczytaniu odesłałam wiadomość.
-,,Masz to jak w baku:P"
wyszłam z pokoju był już po kolacji czyli godzina18:45, wypisałam się z internatu ze idę do szkoły się ,,uczyć'. Gdy wyszklam koło mnie pojawiła się ruda dziewczyna.
-Co tam?
-Mamy zadanie do zrobienia.
-Jakie?
-W szkole pojawił się magiczny przedmiot i musimy go znaleźć.
Dziewczyna kiwał głową, weszliśmy do szkoły akurat trwały zajęcia gry na rogach. Kasai użyła jednej z mocy by nas nie zauważyli. Przeszliśmy cała szkole i nic nie znaleźliśmy.
-Gdzie to może być?
Powiedziała Kasai.
-Jeszcze sale na górze i sale do W-F.
Na hali niczego nie było wiec poszliśmy do klasy gdzie były wypchane zwierzęta.
-To musi gdzieś tu być.
-Popatrz Powiedziała Kasai, spojrzałem tam gdzie pokazywała dziewczyna. Stał tam wypchany lis, a raczej się prloruszał.
-Musimy go zlapac!
Kasai zmieniła się w wadera i dość szybko go złapała. Związałam lis sznurem poczym Kasai ptzeteleportowala mnie do pokoju i zabrała lisa na Delte.
(Zdrajca jestem za tobąXP)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!