Od Darknessa c.d Mefistofel +16

Wilkobójca spojrzał raz jeszcze na młode kinder.  Miał ochotę na ich mięso.
Wyciągnął więc swoją kosę.  Przyłożył ją do tchawicy blondyna i rozciął mu gardło.  Blondas zaczął pluć krwią.  Zaraz umrze. Dark wyczuł to.  Następny był brunet.  Postanowił się nim pobawić.  Przemienił się w wilka i skoczył na niego.  Zaczął rozrywać jego brzuch,  tak, jak zrobił to dawniej swojej nie żyjącej siostrze.  Później wgryzł się w jego twarzyczkę.  Pozbawiony nosa i oczu chłopak został rzucony, a gdy opadł,  Darkness podszedł do niego i zaczął mu wyjadać wnętrzności. Na koniec najważniejsze: serce.  Wyjął chłopakowi,  a krew tryskała na wszystkie strony.  Chodnik był cały czerwony.  Gdy Wilkobójca uniósł głowę, zauważył czaszkę. Wilczą.  Zląkł się i spojrzał w kałużę krwi.  Łapy ugieły się pod jego ciałem.  Nie miał maski.  Patrzył na swoją zmasakrowaną wilczą twarz.  Jego jedno oko jarzyło się wściekłą czerwienią.  Drugie było zwykłe,  niebieskie. Na twarzy widniała charakterystyczna blizna,  przebiegająca przez cały pysk.  Nos nie przypominał nosa. Był cały różowy i nie miał drugiej połówki.  Był to od drugiej połowy sztuczny nos. Jego cała gęba pokryta była licznymi,  brzydkimi bliznami po oparzeniu i licznych zabiegach.  Sierść na głowie była drapiąca i blada.  Skóra na pysku w połowie była przeszczepiona. Darkness bez maski wyglądał jeszcze gorzej.  Spojrzał na Mefistofela i warknął:
- Jestem mordercą.
Po tych słowach odszedł.
(Mefis?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!