Od. Tytanii (Mroku)


Czarny dym wałęsał się po salach zamku. Już z odległości jednego kilometra można było wyczuć z w nim strach, niepokój... Czarna mgła nagle zaczęła opadać, ustępując miejsca pewnej dobrze znanej wam istocie. Istota ta była z pozoru delikatną, kruchą waderą. Uśmiechała się szaleńczo w stronę swej nowo nabytej ofiary. Była to pewna wadera. Miała ona krwistoczerwone futro i czarne skrzydła. Piszczała i próbowała uciekać. Macki mrok jednak przechwyciły ów waderę. Nim ktokolwiek zdążyłby się obejrzeć, wadera była już tylko truchłem. Nie zostało po niej nic, oprócz niedbale wyczyszczonych z mięsa kości. Mroku uśmiechała się od ucha do ucha niczym rekin. Oczy jej odbijały złowrogi blask. Łapy miała całe w szkarłatnej cieczy. Przybliżyła głowę do jednej z łap i ...zaczęła ją oblizywać. Widok ten wcale, a wcale nie był przyjemny. W końcu wadera podniosła głowę. Teraz cały jej pysk był wysmarowany krwią. Jej czerwone oczy biegały szaleńczo po komnacie. Zastanawiała się, czy to już wszyscy. Skreśliła kolejną postać z jej czarnej listy i ruszyła w stronę lochu. W lochach słyszała nieprzyjemne dźwięki. W końcu go ujrzała. Zamieniła się więc w swoją "bardziej ludzką" formę i stanęła na dwóch nogach. Wyciągnęła po niego rękę. Jej dłoń dotknęła jego zimnej jak lód skóry. Ów człowiek był nasączony strachem i niepokojem. "Co ona ze mną zrobi?" - myślał gorączkowo. Demonica przypatrywała mu się. Nie czekając dłużej weszła do jego celi. Twarz mężczyzny była słabo oświetlona. Wadera uśmiechnęła się złowrogo do więźnia, po czym skoczyła na niego. Wbiła mu swoje potężne kły do czaszki. W lochu słychać było wrzaski i krzyki. Ból sparaliżował mężczyznę. Po krótkiej chwili człowiek upadł i chwycił sie za miejsce ugryzienia. Po kilku minutach jego oczy zrobiły się całkowicie białe. Mężczyzna wstał i patrzył tępo na Mroku. Na swoją nową panią. Wadera jeszcze raz uśmiechnęła się złowrogo do mężczyzny. Oblizała delikatnie swoje krwisto-czerwone wargi i rzekła niewinnym głosem:
- Kto jest twoim panem?
- Ty. - mruknął tępo. 

Wadera uśmiechnęła się do niego i wskazała palcem na wyjście z lochu. Marionetka Mroku ruszyła w wyznaczonym kierunku. Wadera wyszła z pomieszczenia, obserwując bacznie opętańca. Powiedziała do niego jeszcze:
- Idź i zbierz moją nową armię. Gdy będziemy gotowi, opętamy cały świat. - mruknęła.
Gdy tylko weszła do komnaty królewskiej, zobaczyła Lucasa, który wylądował na jej ramieniu i powiedział:
- O pani! Racz pozwolić... - zeskoczył z ramienia swojej "pani" i zmienił sie w dorosłego mężczyznę o krwisto czerwonym oku. Drugie oko było w kolorze szarym - Znalazłem!
Mroku jakby trochę się ożywiła. Na jej twarzy znowu zagościł ten sam, rekini uśmieszek. 

- Dawaj no tu! - mruknęła zadowolona.
Mężczyzna skłonił się, po czym odszedł. Wadera spojrzała na pobliski tron. Oczywista oczywistość, że go "udoskonaliła". Przybiła do niego kilka czaszek wilków, których udało jej się ... zjeść.
- Oto i.... mruknął Lucas i przyprowadził zakapturzonego więźnia.
- Naresssszzzcie! - wysyczała przez zęby Mroku i w jednej chwili pojawiła się obok zakapturzonej postaci.
Zdjęła kaptur więźniowi i spojrzała złowrogo na Lucasa "Co ten idiota sobie myśli?! Że mnie oszuka?!!" - pomyślała i przywołała gestem Lucasa. Krukon uśmiechnął się do niej jak głupi, a Mroku uderzyła go z całej siły "z liścia".
- TY DURNIU!! TO NIE TEN WIĘZIEŃ!!!- krzyknęła, a jej głos złowrogo poniósł się echem po korytarzu.
Wadera przyjrzała się Lucasowi. Lucas spojrzał na demona z przestrachem. Mroku mimo wszystko uśmiechnęła się, a jej oczy zrobiły się nagle całe czarne. Krukon zawył z bólu. Upadł i zaczął miotać się z bólu po podłodze. Mroku spojrzała na więźnia, który patrzył się na demonicę ze zdziwieniem. Demon chwycił go za fraki i zapytał:
- Kim jesteś i co wiesz o nijakim Percym Rivers'ie!?
(Ktoś, kto nie boi się stanąć twarzą w twarz z Mroku? ^^)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!