Od Miko Cd Chętny

Noc na planecie Delta wpłynęła bardzo spokojnie królestwo władcy śmierci, w domu ciemną noc, były rozświetlone przez blask pełni Księżyca. Większość ludzi o tej porze już spała, nie licząc służby i ochrony miasta, była jeszcze na nogach, albo chociaż tylko przytomna. Wiatr wiejący przez miasto wynosił zapachy wszystkich mieszkańców poza mury miasta i prowadził w gęstwinę lasu dających zamek. W tym lesie mieszkała gruba tak zwany złodziej cienia lub Laraci. A to grupa ludzi, którzy potrafią wszędzie się dostać w każde miejsce, które uznawane mogło być za niedostępne, oni potrafili znaleźć najsłabszy punkt i się dostać do danych skrytki pomieszczenia w budynku nawet do zamku straż to była dla Live bułka z masłem. Co organizacją dowodziła grupa pięciu. Kto należał do grupy, wiedziała Tylko nieliczne grupa w danym Klanie. Ugrupowanie mordował ludzi zwierząt i innych magicznych stworów, jeśli to nie było konieczne w samoobronie, a najwyżej na zlecenie. U nich też była gruba ustalona, która też czy mała Warte. Noc jednak minęła spokojnie i nadszedł kolejny dzień. Wraz z nadejściem wschodu słońca wszyscy z Klanu Stalina nogi prócz najmłodszy. Miko, podniósł się z łóżka i się rozciągnął, poprawił po sobie pościel i wyszedł ze swojego pokoju, gdy tylko wyszedł przed ich kryjówkę, trafił na starszego z klanu, który dał mu list. Wziął go do ręki i przeczytał, ku jego zdziwieniu, prócz zadania na dziś dostał listę rzeczy, które trzeba było kupić w mieście. Chłopak w zdechł i ruszył w stronę miasta, tuż pod murami miasta zderzył się z jakąś istotą.

Chętny/a?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!