10 września 2017

Od Akali C.D KTS

Była już prawie północ, kiedy Simon i Akali dotarli do wioski, w której mieszkała biała wadera. Dziewczynie zrobiło się nagle bardzo smutno. W końcu kogoś poznała, kogoś z kim dobrze jej się spędza czas, a za chwilę zostanie znowu sama w swoim śmierdzącym wódą i rzygami domu... i pewnie znowu się naćpa. Wtedy nie dokucza jej samotność. Tylko wtedy.
- Aka...? - wytrącił z ponurych rozmyśleń Simon.
- Słucham? Coś mówiłeś?
- Pytałem się, gdzie mieszkasz? - powtórzył pytanie czarny wilk.
- Tam, za rogiem. - wskazała łapą przed siebie, prosto w ciemność. - Trzeba pójść tą ulicą do końca i skręcić w prawo.
- Okey.
Szli przez chwilę w ciszy ścieżką przed siebie. Akali myślała, przez chwilę czy nie odwiedzić swojego brata, żeby mu się wypłakać, może by nie zaćpała. Ale przecież... ona chce tego. Ona chce ćpać! Ale to ją niszczy i zabija...
Akali zaszlochała, a że wokoło panowała cisza Simon to usłyszał.
- Co się stało? - zapytał waderę i spojrzał na nią zdziwiony.
Akali spojrzała na niego, ale szybko odwróciła wzrok. Powiedzieć mu prawdę?
- Jesteś pierwszą osobą od... bardzo długiego czasu, z którą wspólnie spędzam czas. Mój rodzony brat brat nie chce mnie widzieć. Nawet członkowie mojego klanu mnie unikają... bo ćpunka. A ja chcę z tym skończyć, ale za bardzo to kocham. Kocham być jebaną ćpunką.
- Nie powinnaś – powiedział ze współczuciem Simon.
Skręcili w bok i po chwili byli już pod domem Akali.
- To chyba czas się pożegnać – powiedział kolega białej wilczycy, a ta go objęła. Wiedziała, że jak go puści to już się nie zobaczą. Nagle wpadła na pomysł. Odsunęła się od Simona i powiedziała:
- Obiecasz mi coś?
- Co?
- Odwiedzisz mnie... kiedyś? Może być nawet za rok tylko przyjdź, proszę.

KTS?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!

Statystyka

Obserwatorzy