Kasai do Akali

Mój starszy o rok brat rozchorował się, więc drugi nim zająć, a mnie wysłał do apteki po leki. Noc, jak na lato, była chłodna, ale to mnie nie powstrzymało, by kupić leki. Gdy tylko znalazłam aptekę, weszłam do środka, sprzedawczyni od razu mnie zauważyła, bo gdy wchodziłam, zadzwonił dzwonek, wiszący nad drzwiami.
-W czym mogę ci pomóc?
-Dobry wieczór.
Podsunęłam kartkę z receptą do okienka, kobieta od razu wzięła ja do ręki i zaczęła szukać produktów. To wszystko minęło szybko, wychodząc, nie mogłam otworzyć drzwi, wiec sprzedawczyni mi pomogła, podziękowałam jej i wyszłam. Gdy tylko przekroczyłam próg apteki, przemieniłam się w wilka, by jak najszybciej stamtąd wyjść. Nagle usłyszałam wołanie, wiec się przemieniłam z powrotem w człowieka i zaczęłam biec, niestety osobnik, który za mną biegł, dogonił mnie. Szybko odwróciłam się w jego kierunku, był to wilk, a raczej wilczyca. Po chwili, gdy się jej przyglądałam, doszłam do wniosku, że ją skąd kojarzę. „Już wiem!”
-Ty jesteś Akali?
-Tak...
-Dawno ciebie nie widziałam. (powiedziałam z uśmiechem) Jestem Kasai, pamiętasz mnie?


(AKAli)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!