Od Vipera C.D Mercury [+18]



 Chłopak delikatnie włożył palec do otworu dziewczyny. Mercury zacisnęła zęby i wbiła swoje pazurki w plecy chłopaka. On jednak nie przejmował się falą bólu. Chciał to dokończyć. Słyszał nierówny oddech dziewczyny. Wsadził drugi palec, jakby w ten sposób chciał powiększyć wejście rudowłosej Mercury znowu wydała z siebie cichy jęk. 
 Percy zaczął delikatnie kręcić palcami, najpierw wolno, potem coraz szybciej. Postanowił jednak zmienić taktykę. Taka "zabawa" nie bawiła go zbytnio. Wyjął mokre od śluzu dziewczyny palce i zbliżył się do jej twarzy. Zamknął oczy i po raz kolejny zbliżył się do warg dziewczyny. Oboje znowu zastygli w pocałunku. 
 Mercury jedną ręką objęła chłopaka. Druga jej kończyna dowędrowała w stronę paska od spodni chłopaka. Ona była naga, on jeszcze nie. I gdzie tu frajda? Chłopak poczuł dłoń Mercury, która dobierała się do jego spodni. Viper zdjął swoją koszulę i znowu zaczął pieścić usta dziewczyny swoimi wargami. 
 Mercury udało się w końcu rozpiąć rozporek chłopaka i zdjąć pasek, jednak kiedy Percy wznowił pocałunek, ta znowu skupiła się na jego dotyku. Jedno z jego oczu nadal było nienaturalne, jednak Torres przestała się tym przejmować. W każdym razie na to wyglądało.
 Chłopak mocniej przycisnął dziewczynę do gleby, jakby bał się, że zaraz mu ucieknie. Jego dłoń powędrowała w stronę lewej piersi dziewczyny. Zaczął delikatnie pieścić jej sutek. Jego ofiara oddychała nierówno, jednak widocznie ta czynność sprawiała jej przyjemność. Zmuszony był po chwili oderwać się od niej, żeby złapać oddech, gdyż zaczynało brakować mu już tlenu. Zjechał w dół i zaczął całować szyję dziewczyny. Z kolei jego lewa ręka powędrowała w stronę uda dziewczyny. Przyciągnął ją jeszcze mocniej do siebie.
 Jego oko nagle zmieniło barwę i brutalnie wypuścił Mercury z objęć. Dziewczyna skrzywiła się. Teraz dopiero chłopak odzyskał panowanie nad sobą. Już miał się cofnąć, kiedy dziewczyna zawiesiła swoje ręce na jego szyi i przejechała ręką po bliznach chłopaka, zachęcając go tym samym do dalszej zabawy.
 Percy nie miał pojęcia, co dalej robić. Czy ona nie będzie na niego zła?
 Rudowłosa zaczęła przejeżdżać ręką po nierównym torsie chłopaka. Percy z początku chciał zakryć rękami szpetne blizny, pozostawione po wielu bojach, jednak zdał sobie sprawę, że Mercury nie przejmowała się jego dawnymi ranami. Zbliżyła się do chłopaka. W oczach dziewczyny widać było żądzę. Domagała się kolejnych pieszczot. Chłopak nie mógł się jej oprzeć. Była po prostu piękna.
 Znowu się do siebie zbliżyli i chłopak ponowił pocałunek dziewczyny. Percy pozwolił, by ich języki zetknęły się ze sobą. Miał wrażenie, że dziewczyna z każdą chwilą pogłębia ich pocałunek. Chłopak poczuł nagle, że dłoń Mercury niebezpiecznie zbliża się ponownie do jego spodni.
 - Zaufaj mi. - szepnęła dziewczyna. Teraz to ona chciała mieć pole do popisu.

<Mercury? OMG, nie wierzę, że udało mi się to napisać, chociaż i tak wyszło słabo ;_;. Ciągnij to dalej ( ͡° ͜ʖ ͡°), następnym razem bardziej się postaram XD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!