Od Sarah cd Kiris, Haylee

Patrzyłam to na siostrę to na Kirisa. Ręką już od dłuższego czasu gładziłam czuprynę chłopaka, co trochę mnie uspokajało.
- Nie wiem czy była specjalna konieczność odwiedzin o tak późnej porze. Spojrzałam na zegarek i z poirytowaniem znów wbiłam znużone ślepia w siostrę. 
- Oczywiście że była !! Myślałaś że będziemy narażać się na niebezpieczeństwo czekając na ciebie przed domem ?? Oj, ty to jednak nie myślisz. Kibisz, co ty sobie za dziewczynę znalazłeś... Spojrzałam zdziwiona na Haylee.
 - Że kto ??
 - Ehh... no widzisz Kajbisz, własna dziewczyna nawet cię nie zna... - Mówiąc to wymachiwała rękoma we wszystkie strony. 
- A może odpoczniecie chwilę, zjecie coś, a może tylko pogadamy o ważniejszych sprawach. Gdy to powiedziałam lekko zdziwiłam się reakcją Hay. Kierując się w stronę kuchni podeszła do lodówki i zaczęła wybierać jedzenie od czasu do czasu narzekając na prawie to wszystkie rzeczy się w niej znajdujące. Wracając rzuciła stek pod nogi basiora, a sama zabrała się za jedzenie jakiegoś kurczaka. - Kabas zjedz to, jeśli chcesz mieć siły.
 On tylko popatrzył na mnie. Lekko pokiwałam głową na zgodę i już od razu zabrał się za posiłek. Po około 5 minutach moja jakże kochana siostrzyczka wyszła z mojego domu tak szybko jak tutaj weszła. Świadoma tego że już i tak nie zasnę, wyszłam za nią i za Kirisem, gdyż on też już wyszedł. Skierowałam się w stronę drzwi po czym przeszłam przez nie. Gdy wyszłam na świeże powietrze zobaczyłam tylko przez jakiś czas w drzewach w oddali ciemny cień, lecz chwilę potem zniknął bez śladu. Dogoniłam Hay i troszkę żałowałam decyzji zobaczenia jak jest z jej watahą. Cała droga mijała o wiele dłużej jak się idzie z tą dziewczyną...

Kiris? Hay?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!