Od Miyashi cd Haylee

Kiedy Haylee wspomniała o moich bliznach, mało się nie rozpłakałam. Powstrzymywałam się, ale szło mi to bardzo źle. Płacząc wtuliłam się w dziewczynę.
- Już, spokojnie… Nic ci przy mnie nie grozi – zapewniała. 
Jej zapewnienia nie pomagały, cała drżałam.
- Jakbym wiedziała kto ciebie krzywdzi… Jak może! – powiedziała pod nosem, ale wszystko usłyszałam. – Niech no go dorwę…
- Ale… to moja wina… - szepnęłam z płaczem pokazując jej całe pocięte ręce. 
- Nie wierzę w to… Powiedz mi, kto ci takie coś zrobił?
Jednak już nie byłam w stanie odpowiedzieć. Przypomniałam sobie o nich… o rodzinie. I o części rzeczy, jakie mi robili. Dziewczyna mnie przytuliła, co chwilę szepcząc mi coś do uszka, co miało mnie uspokoić. Po dłuższej chwili już nie płakałam, ale mocno wtulałam się w Haylee. Ona mnie lekko pogłaskała i zaczęła drapać za uszkiem, co było miłym uczuciem. Tak miłym, że prawie zasnęłam. Po chwili poczułam jak woda polała się po mnie, trochę nalało mi się do oczu, które natychmiast zamknęłam. Po chwili poczułam pocieranie w okolicy moich oczu. 
- Już wycieram, wybacz mi – zachichotała dziewczyna. Wtedy otworzyłam oczy i popatrzyłam na nią. Lekko mnie pocałowała i wzięła płyn do kąpieli, który zaczęła lekko wcierać w moje ciało, zaczynając od ramion. 
- Lusia… Czy też będę mogła ciebie umyć…? – spytałam mrucząc. To było takie przyjemne…

Haylee?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!