Ciemna Strona (Kasai i Kleofas)

Kasai
- Nuda, co tu robić? - przed nami pojawił się Darkness.
- Czego tu szukasz wilkobójco? - Powiedział Kleofas.
- Widzę, że wam się nudzi. Więc postanowiłem przekazać wam władzę nad umarłymi na dobę, muszę se zrobić wolne.
- Dobra. - W jednej chwili znalazłam się w podziemiach.
- Masz wszystkich pilnować i trzymać w szachu. - Powiedział po czym zniknął, a ja usiadłem sobie na jego tronie. Przyglądałam się duszom, które się kręciły bez celu, a Kleofas wyłożył się na czarnej chmurze. Zanim się obejrzeliśmy parę z nich uciekło na powierzchnie.
- Ja pójdę na zewnątrz ich wyłapać, a ty pilnuj ich tutaj. -  Powiedział Kleofas, ja kiwnęłam tylko głową, po czym basior zniknął.
- Duchy porypało was by robić takie akcje! - wzruszyli tylko ramionami, złapałam dwoma palcami za nos między oczami. - Pracuję z idiotami. - Zauważyłam jak parę umarłych próbuje zwiać. Natychmiast użyłam mocy by ich zatrzymać. W moich oczach pokazał się piekielny ogień. - Nikt z was stąd nie wyjdzie. - Wszyscy się cofnęli i gdy dokładnie mi się przyjrzeli, po czym się wycofali.
Kleofas
- Jedna głupia chwila nie uwagi i już tyle roboty. - Wyszedłem z portalu do świata żywych. Widok jaki tam zastałem, nie do końca mnie zaskoczył.
- Nie minęło sześć minut, a to trochę przypomina jakby rypła bomba atomowa. Ręce po prostu opadają. - Ruszyłem w stronę niszczącego się miasta, co jakiś czas było słychać krzyki. Widziałem co jakiś czas przed oczami przelatywały mi duchy umarłych. -Hm... jak ich tu złapać. Chwila skoro ma ich pilnować... - Przede mną pojawiła się uciekinierka, złapałem go relatywnie, a ten spojrzał na mnie z zaskoczeniem. -Dokąd to?! - Zamachem się i wrzuciłem go do portalu. - Fajna zabawa. -
Powiedziałem z uśmiechem na twarzy i ruszyłem naprzód. Zaczaiłem się na następne ofiary martwego losu. Stanąłem na krawędzi budynku pode mną pojawiły się dwie dusze skoczyłem i po chwili miałem je w dłoni. Pode mną pokazał się portal do zaświatów, szybko ich tam wepchałem do środka. Po chwili pozbyłem się ostatnich duchów.
Kasai
Zatrzymywałam buntujące się dusze, które zostały zaganiane do podziemi przez Kleofasa. Po chwili przyszedł Kleofas.
- Jak tam na powierzchni?
- Wszystko załatwione.
- Wypuście nas!
- Chyba nie. - Użyliśmy mocy by ich powstrzymać aż do powrotu Darknessa.
****
Do podziemi zawitał ich władca Darkness.
- Widzę że dobrze się spisaliście.
- Ta. - Odparła wadera.
- Dobra dostaniecie w nagrodę te naszyjniki. - Na szyjach wilków pojawiły się naszyjniki z niewielkim kłem smoka.
-W środku macie uśmiercający płyn, a teraz znikajcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!