Od. Anubisa c.d Moon

- Co cię gryzie? - chłopak spojrzał na klacz.
Ta jednak prychnęła i pobiegła dalej. Chłopak był zbyt rozleniwiony, aby znowu zacząć ją gonić. Poza tym, wiedział, że nie ma to sensu. Usiadł wiec na pobliskim pniaku, wziął słomkę i zaczął ją rzuć. Przyglądał się całej  polanie. Po chwili poczuł nudności. Prawdopodobnie jakiś skutek uboczny eliksiru. Rozglądnął się. Moon nadal nie wróciła. Anubis oparł się więc o drzewo i zasnął
***
Obudził się w nocy. Ktoś, albo coś, chodziło w okół niego. Wstał. Był to koń, jednak nie klacz. Nie mogła być to Moon. Podszedł do Anubisa dostojnym krokiem. Anubis przemienił się w basiora i spojrzał wrogo na czarnego konia. Sam nie wiedział czemu, ale był pewny, że nie ma dobrych zamiarów. I faktycznie. Koń go zaatakował.
<Moon?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!