Od. Shiriov c.d Amir

- Uno momento- wsadziłam dłonie do torebki.- Ryzyk fizyk, najwyżej pozbędę się dłoni- słodko się uśmiechnęłam.
Wyjęłam małą paczkę tabletek przeciwbólowych, jedną mu podałam.
- Tylko popij, bo jeszcze się zakrztusisz- odstawiłam torebkę na komodę i podałam mu szklankę wody.- Jesteśmy u Ciebie w domu, prawda?
- No tak- odpowiedział po czym połknął tabletkę.- Co w tym dziwnego?
- Ładnie tu- rozejrzałam się po pomieszczeniu.- Em.. Spaliśmy w jednym łóżku?- zapytałam niepewnie, byłam zawstydzona.
- No tak.. Ale trzymałem ręce przy sobie- przełknął ślinę, rozbawiony podniósł ręce do góry.
- No dobrze, wierzę Ci- szturchnęłam go w ramię.
- Mam nadzieję- westchnął.
- Mógłbyś uczesać te kudły- poprawiłam kosmyk włosów opadający na jego oko, spojrzałam w jego oczy.

(Amir?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!