Od. Shellis c.d Prim

Nie zdążyłam uciec, za długo nad tym rozmyślałam. Dziwnie znajoma wadera wywołała u mnie sen, lecz gdy się obudziłam, usłyszałam jej słowa..
- Shellis, to Ty… - powiedziała ze łzami w oczach.
Przestraszyłam się.
- S-skąd znasz moje imię?.. – Powiedziałam cichym głosem
Nie sądziłam, że ktoś oprócz Shena zna moje imię. Przecież przez prawie całe życie byłam samotna, a moja cała rodzina nie żyje…
- Proszę wypuść mnie, a już nigdy mnie nie zobaczysz, obiecuję… - Łzy zaczęły mi spływać z oczu na ziemię..
Jej smok zaczął mnie obwąchiwać. Nie wiedziałam co się dzieje, cały czas leżałam na ziemi przy krzaku nieświadoma sytuacji. Wpadłam na pomysł.. Jeżeli się przyśpieszę, na pewno jej ucieknę. Powietrze zaczęło okrążać moje łapy, po czym zaczęłam uciekać…
- Niech to! - krzyknęłam do siebie.
Nieświadoma byłam tego, że moja łapa zaczepiła się o krzak, więc gdy zaczęłam uciekać, szarpnęłam ją, przez co pojawiła się wielka rana.. Teraz zdana byłam tylko na litość wadery i jej smoka..

(Prim? :3)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!