Od Fragonii i Persefony C.D Peruna

  Chyba nie miała wyjścia i zmuszona była się zgodzić na psychologa. Nic nie powiedziała. Wpatrywała się jedynie smutno w oczy Peruna, po czym przytuliła go. Basior cicho westchnął. Cisza mogłaby oznaczać tak, ale jednocześnie tym gestem malutka mogłaby dać mu do zrozumienia, że się panicznie boi. Delikatnie przeczesał jej brązowe włoski.
   - Przyjedzie więc do nas, bo widzę, że chyba nie dasz rady... Nie bój się, to nie boli, a ja będę z tobą. 
   Dziewczynka skinęła głową i wypuściła delikatnie z objęć basiora, czerwonowłosy już chciał wyjść, kiedy zobaczył talerzyk z nietkniętymi przez Fragonię kanapkami. Westchnął smutno, po czym wziął go ze stołu i spojrzał z wyrzutem na dziewczynkę. Nic jednak nie powiedział. Martwił się jedynie. Bał się, że będzie się tak ciągle głodziła i popadnie w jeszcze gorszy stan. Chciał coś powiedzieć, jednak Fragonia nie zwróciła na to uwagi. Zamknęła oczy i udawała, że śpi. Nie wychodziło jej to jednak. 
  Mimo to, Perun uznał, że malutka nie ma ochoty na rozmowę. Wyszedł z pokoju, zamykając drzwi. Brunetka natychmiast otworzyła oczy i spojrzała na swój telefon. Otworzyć? Przeczytać? Znowu się chciała dobić? Nie... Nie tym razem. Miała dosyć. Chwyciła smartfona i rzuciła na pobliską kanapę po czym znowu zaczęła cichutko płakać. Modliła się o spokój. Modliła się o śmierć.[...]
 
  Nie pamiętała, ile dokładnie spała. Obudziło ją pukanie do drzwi. Otworzyła oczy i spojrzała smutno na postać, która czekała w progu. Była to Persefona, zajadająca się batonikiem. Widząc zrezygnowany wzrok Fragonii, przeprosiła i wycofała się do salonu. Dała znać Perunowi, że może wejść z kobietą. Nie była przekonana, jednak musiała zaufać chirurgowi, który uratował jej życie, a teraz próbował ocalić siostrę.
  Czarny basior wszedł pierwszy. Malutka kuliła się na krańcu łóżka i opierała o ścianę. Wpatrywała się przerażona na wchodzącą za Perunem kobietę. Była to szczupła, wysoka i uśmiechnięta blondynka, płaska jak deska. Zwykły człowiek, nie furry. Brunetka skierowała swój wzrok na basiora, prosząc go dyskretnie, aby został. Perun skinął głową i usiadł obok malutkiej, delikatnie ją do siebie przytulając.
  - A więc... Cornelia, tak? - zapytała spokojnym głosem pani psycholog, wpatrując się w dziewczynę. - Jestem Annie.

Perunisko? Nie znam się na psychologach, ty to ciągnij xd Perun może odpowiadać za Frago.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!