Od Valory C.D Somina

Kiedy Somin poszedł się myć, Valory została sama. Szkoda, że musiał już iść, chętnie by się jeszcze z nim zabawiła. Przez swój długi żywot robiła to z wieloma osobami, sama nawet nie wiedziała z iloma, ale musiała szczerze przyznać, że Somin nie miał sobie równych. Miała nadzieję, że jemu podobało się równie dobrze, co jej samej. Zawsze dawała z siebie wszystko, ale z nim dała jeszcze więcej.
Czarnowłosa kątem oka zauważyła pozostawiony na widoku telefon Somina. Nawet nie widziała, kiedy pozostawił go na szafce nocnej nieopodal łóżka. Zgarnęła go szybkim ruchem ręki i przysiadła na brzegu łóżka ze swoją zdobyczą. Zadowolił ją fakt, że nie miał na telefonie blokady w postaci hasła czy wzorku do narysowania i z łatwością odblokowała urządzenie. Weszła w kontakty i zapisała swój numer telefonu, który znała już na pamięć. Po chwili namysłu postanowiła dodać do kontaktu dodatkowo swoje zdjęcie, kiedy już to zrobiła, zapisała swój numer pod nazwą "Kicia". Po wszystkim odłożyła telefon na jego miejsce, a ona sama poszła do pokoju obok poczekać, aż brunet skończy się myć.
Kiedy usłyszała, jak Somin wychodzi z łazienki, wstała z łóżka, podeszła do niego i szepnęła do jego ucha:
- Jak będziesz chciał, to powtórzyć zadzwoń.
- Nie mam twojego numeru.
- Zapisałam ci go - uśmiechnęła się Valory i obdarzyła bruneta namiętnym pocałunkiem. Somin go odwzajemnił, przy okazji łapiąc czarnowłosą za ramiona i przytwierdzając ją do ściany. Ich języki tańczyły szalony taniec, którego żadne z nich nie miało ochoty zakończyć. Dziewczyna z kocimi uszkami postanowiła trochę podrażnić się z brunetem i przygryzła mu dolną wargę, na co Somin zareagował cichym mruknięciem. Po chwili oderwała się od niego, lecz tym razem to chirurg wpił się w jej usta. Valory ocierała się o Somina biodrami. Po dłuższej chwili brunet powoli oderwał się od niej, na co dziewczyna zareagowała lekko zirytowanym spojrzeniem.
- Nie podoba ci się? - zapytała.
- Nie o to chodzi - kiedy Somin odpowiadał Val, patrzyła jak zahipnotyzowana na jego usta, pragnęła znowu poczuć ich dotyk na swoich. - Nie idziesz się myć? - po chwili przerwał krępującą ciszę.
- Już idę.
Jak mówiła, tak też zrobiła. Poczekała, aż wanna napełni się wodą, a kiedy to się już stało, dziewczyna zanurzyła się w ciepłej cieczy, pozwalając przy tym, aby otoczyła jej ciało. Woda ją zawsze uspokajała, dlatego Valory tam bardzo lubiła brać długie kąpiele i jeździć nad wodę.
Przez ściany łazienki słyszała, jak Somin krząta się po pokoju. Uśmiechnęła się na samą myśl o nim, a jej myśli bezwiednie powędrowały do spędzonej z nim nocy. Miała ochotę powtórzyć to jak najszybciej i miała nadzieję, że Somin zadzwoni do niej, kiedy tylko będzie mógł.
Po kąpieli Valory położyła się do swojego łóżka i natychmiastowo zasnęła.

Na drugi dzień...
Valory usiadła na ośnieżonej plaży, wpatrując na fale, które rozbijały się z hukiem rozbijały się o brzeg. Czekała na telefon od Somina. Chciała jak najszybciej powtórzyć to, co działo się wczorajszej nocy. Mruknęła z zadowoleniem, kiedy przypomniała sobie co działo się w nocy. Nagle telefon usłyszała głośny dźwięk swojego dzwonka. Spojrzała na ekran, nie znała tego numeru. Może to on?
- Halo? Somin, to ty? - zapytała i poczekała na odpowiedź.

Somin?
Punkty: 523

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!