Od Zdrajcy cd. Isaaca

- Co ci znowu odwala?! Nie ma tu żadnych demonów! - Fragonia była solidnie zdenerwowana. - Zamknij się i...
  Dopiero po tych słowach zauważyła, że Zdrajca zdążył się gdzieś ulotnić. Prychnęła pogardliwie, machając z wyższością ogonem.
- Niech się lepiej więcej tu nie pokazuje - mruknęła do siebie i spojrzała na Isaaca. - Trzymasz z... tym?
- Słuchaj, głupio wyszło z tym sporem - powiedział Ciastko. - Jestem pewien, że to się jakoś wszystko ogarnie.

- Akurat - prychnęła kocica. - Ale w jednym miał rację. Jesteś z nami i nie powinieneś trzymać z takimi idiotami jak on.
  Zdrajca nie słuchał już dalej. Przemykając po cichu w cieniu zaczął oddalać się od terenów WKJN-u, zmierzając do znacznie bardziej przyjaznych ziem WZ. Co było niezłym paradoksem, bo kiedyś to właśnie Wataha Zachodu przegoniła go ze swoich ziem, oskarżając o szpiegostwo a Karmazynowa Noc przygarnęła. Darkness go przygarnął. Jak wiele się zmienia... To już... rok? Dwa lata? Jak ten cza...

- Sądziłeś, że tak łatwo się ode mnie uwolnisz?! - Gwałtownie przed czarnowłosym wylądował niedawno spotkany basior. - Nie ma mowy! Zresztą... ucieczka od odpowiedzialności? Nieładnie.
- A co? Miałam niby ją zabić? - spytał Kruk ponuro. - Nie zamierzam przepraszać za prawdę.
- Ale po co te konflikty? Nie lepiej żyć ze wszystkimi w zgodzie?
- Nie da się żyć z Darknessem w zgodzie. Albo jesteś jego popychadłem, albo wrogiem. I ja to wiem, i Haylee to wie. Ogólnie to od minuty jesteśmy na terenie Zachodu. Nie sądzisz, że powinieneś się wycofać? 
- Nie, czemu? 
  Tego, co nasępiło po tych słowach żaden z nich się nie spodziewał. Bo są takie sekwencje w dialogu, których po prostu nie powinno się wypowiadać. Nie w takim miejscu, jak Delta.
  Olbrzymia skrzynia rozbiła się z hukiem tuż przed wilkami sprawiając, że oboje odskoczyli. Oboje też powiedli wzrokiem w kierunku, z którego nadleciała. Czyli do góry.
- Co to jest? - zapytał Ciastko, wpatrując się w dryfujący po niebie okręt, na postawionych sześciu żaglach.
- Pierwszy raz w życiu coś takiego widzę - przyznał Kruk. - Chociaż to raczej nie wyczyn.
(Ciastko? Zostawiam cię z tą otwartą furtką do fabuły.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!