Strony

01 maja 2017

Od Reny "Walka z Tumimorthisem"

Był właśnie sam środek nocy. Rena spała smacznie, gdy w ten poczuła jak ktoś ją ciągnie za ramię. Otworzyła powoli zaspane oczy. Nad sobą ujrzała zapłakaną twarz swego syna.
- Mamo! Mamo! Z Tedą coś jest nie tak! - powtarzał przestraszony. Blondwłosa szybko poderwała się z ziemi. Faktycznie coś było nie tak z jej córką. Dziewczynka kopała i płakała. Rena próbowała z całej siły obudzić swoje dziecię jednakże  daremnie. Nagle do tej pory spokojna Nel Tu poderwała się z ziemi. Tupała i grzebała w ziemi dając kotce znać aby poszła za nią. Tak też zrobiła. Usadowiła swojego małego synka na grzbiecie jelenia sama zaś szła obok niosąc w objęciach swą córę. 

Tymczasem Artemida znajdowała się w koszmarze. Coś co wcześniej było miłym snem o łące, ptakach i gwiazdach stało się piekłem. Zamiast wodospadu płynęła gęsta, szkarłatna krew, a każdy kwiat umierał na jej oczach. Wróbel będący na jej ręku zajął się ogniem na jej oczach. Krzyczał i błagał o pomoc. Dziewczynka spróbowała zanurzyć go w "wodzie" co tylko pogorszyło sytuację. W końcu z ptaka został sam szkielet, który po kilku sekundach zmienił się w pył a wiatr rozwiał go na wszystkie strony świata. Nie chcąc dłużej na to patrzeć Artemida spojrzała w niebo czego szybko pożałowała. Gwiazdy zaczęły powoli spadać na ziemię zmieniając się w norze. Ostrza cięły glebę tak długo, że w pewnym momencie dziewczynka znalazła się na małym występie otoczona zimną lawą. Zapewne jeśli znałaby takie słowo Artemida nazwałaby to ciekłym azotem.  Maleńka krzyczała wołając o pomoc. Nagle wszystko się rozpadło. Efekt można porównać do stłuczonego szkła.
 - Teda! - usłyszała zza siebie dziewczynka głos swego brata. Otworzyła oczy i odkryła, że płakała. Nim zdążyła się cokolwiek spytać poczuła jak tuli ją mama.
- Już dobrze, moje dziecię. Córeczko, już wszystko będzie dobrze. - powtarzała matka dziewczynki bardziej przestraszona niż ona sama. Szczerze? Nic nie pamiętała z tego snu jednak w tej ciemności zauważyła krew na ubraniu mamy. Na szczęście Rena zasłaniała Artemidzie widok rozbebeszonego demona, którego ciało jeszcze całkowicie nie stopiło się od wyziewów Nel Tu.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Więc tak...
Należy się:
  •  + 300 monet ,
  •   diament,
  • sztylet co daje +15 do wszystkich statów,
  • + 500 do równowagi. 
~Wstawione - Est.

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz

    Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!