Strony

21 listopada 2017

Od Caddy C.D KTS

Dzięki instrukcjom Simona, łatwo trafiłam do łazienki. Nad wanną były jakieś płyny i ręcznik. Zdjęłam ubrania, po czym położyłam je na półce. Mało istotne gdzie leżą. Wzięłam jeden z płynów. Powąchałam go. O dziwo ładnie pachniał, gdyż niekiedy zdarza się brzydki zapach. Weszłam do kabiny prysznicowej, włączyłam wodę i zaczęłam się myć. Mycie jak mycie, nie marnowałam zbyt dużo wody. Mimo to orzeźwienie na mojej skórze i włosach było bardzo przyjemne. Wyszłam z kabiny prysznicowej zostawiając porządek, chwyciłam jeden z ręczników na włosy, a drugim się wycierałam. Spojrzałam w lusterko.

Nagle moje odbicie stało się inne, moje ciało zgniłe, oblane krwią, ze szramami po jakiś narzędziach. Spopielone włosy oraz masa blizn. Odwróciłam się i ubrałam. Wytarłam włosy zostawiając rozpuszczone. Nie ujrzałam już w swojego obicia, dotknęłam tylko dłonią. Wszystko w porządku. Włócznia z kryształem nagle się pojawiła. Dotknęłam kryształu, dzięki czemu poczułam się o wiele lepiej, bezpieczniej. Machnęłam ręką, w której miałam włócznie, aby zniknęła. Tak też się stało. Podeszłam do Simona i patrzyłam się na niego, jak leży na kanapie.
- Co się tak wylegujesz? - spytałam
Milczał. Siadłam na oparciu i delikatnie zwaliłam się na niego. Siadłam sobie na chłopaku, czekając, aż mi w końcu odpowie. Z brzucha przesunęłam się na biodra i poruszyłam się, aby w końcu się odezwał. Nic, a nic.
- Potrzebujesz pomocy, w swojej misji albo w czymś? Zapewne tak, bo jakby inaczej. Może następnym razem weźmiemy razem prysznic. - powiedziałam, zwisając nad nim. Spojrzał, ale zignorował mnie. Wkurzający typ.
- Pożyczę sobie laptopa, ponieważ muszę coś sprawdzić. Dzięki Simon. - powiedziałam kolejny raz wzdychając. Poruszyłam się jeszcze kilka razy, aby było mi wygodnie i sięgnęłam po urządzenie. Włączyłam je i podłączyłam do mojego. Co jakiś czas kątem oka zerkałam na chłopaka. Był zirytowany, ale nie okazywał tego. Po prostu żywnie mnie lekceważył.
- Nie ruszaj się zbytnio, zaraz zejdę. Jesteś wygodny. - rzekłam i wróciłam do przeszukiwania danych. Gdy ekran na chwile stał się ciemny, ponownie zobaczyłam moje dziwne odbicie. Chwila, ono nie było moje, należało do mojej siostry. Wpatrywałam się w nie i sięgnęłam dłonią, aby ją dotknąć.
- Teynira. Szukam, szukam. Powiedz mi gdzie, powiedz mi. Proszę… Teynira pomóż mi. - mówiłam jakbym była w transie, patrząc na nią. Wystukiwałam cały czas to wszystko, co mi siostra mówiła.
- Dobrze, zrobię to, znajdę ich. Pamiętam ten tatuaż. - mówiłam i przesyłałam wszystko na moje przenośne urządzenie. Usunęłam całość tego, co szukałam z jego laptopa i go wyłączyłam. Wpatrywałam się w czarny ekran.
- Caddy. - słyszałam jego głos, ale był zbyt odległy. Z moich oczu płynęły czarne łzy, tak samo jak z jej. Przestrzeń wokół mnie zniknęła, była tylko ona. Tak długo jej nie widziałam. Wiem, że nie żyje od dawna, ale czuje ją. Jej więź, zawsze ją czułam. Laptop nagle został zamknięty, a ja się obudziłam z transu. Spojrzałam na niego zdziwiona. Wstałam i podeszłam do okna, otworzyła je, aby odetchnąć świeżym powietrzem. Dotknęłam dłonią policzka, przez co poczułam, że coś na nim było. Krew? Wzięłam chusteczkę ze szkicownika i wytarłam oczy. Zamknęłam je, po czym westchnęłam głęboko. Przeleciałam wzrokiem po czarnowłosym.
- Ruszaj się, masz robotę, idziemy. - powiedziałam spokojnie, jakby nic się nie stało.
- Co ci było? Wołałem cię kilka razy, a ty jakbyś była w transie. Co tu się odwaliło? - spytał, wstając z kanapy.
- O, w końcu się ruszyłeś idziemy. - mruknęłam.
Nie chciałam nikomu o tym mówić, nawet nie wiedziałam, że to się wydarzyło.
Wyszliśmy z mieszkania z Imperium, szłam za nim. W razie czego zmieniłam włócznie w kose i trzymałam ją. W drodze napotkaliśmy kilka dziwnych osób. Gdy widziałam, że on walczy, też chciałam, więc wtedy wykorzystałam moją moc. Tak mogłam ruszać ich ciałami. Przepytywał i szukał, a gdy byli mu niepotrzebni, pozwolił mi ich zabić. Ruszyłam kosą i za jednym zamachem wszystkich zabiłam. Krew prysnęła jak z fontanny. Dotknęłam ponownie kryształu i poczułam przypływ energii i mocy. Ruszyłam po chwili za nim.


KTS?
Słowa: 651
Caddy zdobywa punkty dla Imperalczyków


Uczucie był bardzo przyjemny.. Było bardzo przyjemne. Krew płysnęłam.. Prysneła. Proszę pilnować rodzaju. Strasznie dużo 'i' w łączeniu, są też inne wyrazy. Przydałoby się trochę 'ponieważ'. Gdzieniegdzie pasują, a nawet powinny być, a wyparowały przez co zostaje sam przecinek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!