Strony

26 października 2017

Od Nixie CD Shadowa, Tytanii

Nawet chwili by sam nie wytrzymał. Rema parsknęła sama do siebie, trzymając wilczycę na rękach. Jako pół-robot nie dogadywała się zbytnio z ludźmi. Każdy uważał połowę metalowej twarzy i sztuczną rękę za coś nieakceptowalnego, toteż sprawę krótkiego pobytu w hotelu musiał załatwiać jej przyjaciel, a ona tymczasem próbowała nie ugiąć się pod ciężarem zwierzęcia. Wiadome więc, że odetchnęła z ulgą gdy Shadow wrócił i wziął od niej wilka. Udali się do wskazanej przez recepcjonistkę salki. Chłopak położył biało-czarną waderę na łóżku, sam natomiast rozsiadł się wygodnie na stojącej przed tv, czarnej kanapie. Nix usiadła obok niego i lekko przytuliła, na co ten zdrętwiał. Dziewczyna wyczuwając spięcie cicho zaśmiała się, po czym poklepała go wesoło po głowie. Złapała za pilot i włączyła przypadkowy program. Ziewnęła, gapiąc się na nazwę wylosowanego filmu. Jakiś horror. Może być.
Mniej więcej w połowie fimu, a przynajmniej jak na to wskazywała tak zwana telegazeta, dwójka usłyszała ciche skrzypienia mebla. Cień odwrócił się. Zamiast wilczycy, na łóżku siedziała teraz normalna dziewczyna. Wpatrywała się w nich martwym, nieobecnym wzrokiem, jakby widziała tylko pustkę. Miała szeroko otwarte oczy, cała się lekko trzęsła.
-Jeszcze chwilę zostanie właśnie tak otumaniona, ale to nie potrwa długo..-Nixie westchnęła patrząc na czarnowłosą dziewczynę. Wstała z kanapy, po czym podeszła do niej. Uklękła na łóżku.-Co z nią zrobimy?- mruknęła, łapiąc ją za podbródek. Lekko przejechała paznokciami po bladej skórze.
-Nie wiem. Może po prostu odstawmy do zamku, czy gdzieś?- Shadow wyłączył telewizor. Znudzony położył dłoń na swoim czole.
-Niee, to zbyt.. Szybko.- Qvix zaśmiała się złośliwie. -Chciała cię zabić, nie pamiętasz?- dodała przenosząc rękę na włosy powoli dochodzącej do siebie Tytanii. Wyciągnęła mały sztylet i zaczęła machać nim przed nieogarniającą co się dzieje istotą. Zachaczyła o kilka kruczoczarnych włosów, chcąc się ich nieco pozbyć.
Chłopak pokręcił głową, nieco zażenowany zaistniałą sytuacją. Nadal trzymał w jednej z kieszeni ubrania wyrwane serce czarta. Dotknął go lekko myśląc. Po krótkiej chwili złapał towarzyszkę pod ręce i ściągnął z łóżka.
-Nuuudziarz. Tylko pobawić się chciaaałam..- białowłosa jęknęła niezadowolona z tego, że została odciągnięta.-Obcięcie tych cudnych kłaków nie byłoby niczym złym!- roześmiała się, stając na proste nogi.
Shadow spiorunował ją wzrokiem, na co ta się skuliła. Spojrzała przepraszająco. Cień znowu skrzywił się, nie spuszczając oczu z córki alphy WKNu. Środek ze strzałek przestał działać, a Tytania gwałtownie zamrugała oczami. Zacisnęła zęby, rozpoznając dawnych członków watahy. Złapała swój nóż i ponownie rzuciła się wściekle na Shadowa, nadal wrzeszcząc, że to pieprzony zdrajca. Nix przewróciła oczami, po czym złapała Tiffany za rękę. Warknęła, aby ta się uspokoiła.
-Dobrze, odstawimy ją. Ale niech przestanie. Albo znowu ją uśpię.- Rema fuknęła, starając się utrzymać wierzgającą Tiff.
-To ja w recepcji ogarnę.- czarnooki wyszedł szybko z pokoju hotelowego.
Qvi pogłaskała dziewczynę chichocząc. Wyjęła z torby strzałkę, po czym wbiła ją w jej szyję. Wzięła kobietę na plecy i wyniosła z budynku. Na zewnątrz czekał już na nie drugi ze sług Mroku. Na widok ponownie uśpionej czarnowłosej zacisnął zęby. Nixie tylko się cicho zaśmiała widząc to.
~Shad? Tytania? Jak na pisane w autobusie o 5 nad ranem nie jest źle ;^;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wędrowcze, oto masz możliwość pozostawienia po sobie śladu! Proszę o podpisanie się nickiem na howrse/imieniem postaci na Divided Kingdom. Obraźliwe i anonimowe komentarze będą usuwane!